Witam Was milutko! Dzisiaj zastanawiałam się czy w ogóle pokazywać te moje paznokcie bez żadnego lakieru,ale cóż..mam nadzieję,że jednak nie wystraszycie się ich tak mocno..Kiedyś miałam straszne problemy z paznokciami..z początku niby ładnie rosły ale zawsze tak się złożyło,że gdzieś zahaczyłam i się łamały..myślałam długo co z tym zrobić..w drogerii do której się udałam pani ekspedientka poleciła mi właśnie tą odżywkę i tak zaczęła się moja miłość do niej i trwa do dziś,to jest jakieś 6 miesięcy.. Jak wiadomo pewnie większość z Was wie już sporo na temat tej odżywki,że zawiera składniki niebezpieczne i trujące i może pomyślicie,że to co robię to głupota nie przestrzegając zaleceń producenta..ale ja stwierdziłam,że tak mi jest wygodniej i bardziej służy moim paznokciom..Mianowicie stosuję ją pod lakier jak zwykłą odżywkę i bazę..Nie robię przerw i jakoś nie zauważyłam,żeby moje paznokcie się zniszczyły czy cokolwiek innego się z nimi działo..Zauważyłam natomiast wzrost płytki i ewidentnie jej odżywienie i wzmocnienie...Paznokcie są teraz mocniejsze,bardziej lśniące i przebarwienia po lakierach,których od jakiegoś czasu nie mogłam się pozbyć znikają,więc na plus duży..Ale to jak będzie zachowywać się na innych paznokciach to jest już indywidualna kwestia..Zawsze można spróbować..i jeśli nie zacznie pomagać to jak najszybciej radzę odstawić,żeby nie było kłopotu...A teraz zapraszam na oglądanie,niestety nie mam zdjęć przed kuracją...:( Ale wierzcie na słowo,że jest o niebo lepiej!
Tutaj widać skrócone pazurki do minimum..
Po 4 miesiącach stosowania..
A Wy miałyście styczność z tą odżywką? Pomogła czy raczej zaszkodziła?


